Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nadodrze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nadodrze. Pokaż wszystkie posty
23.02.2017
ul. Jagiellończyka 11

Dzielnica: Śródmieście
Osiedle: Nadodrze
Ulica: Kazimierza Jagiellończyka, dawniej: Ottostrasse

 
Jagiellończyka 11



Nie rzuca się w oczy jako pierwsza z całej pierzei, ale kiedy przyjrzałam się jej zdobieniom - po prostu musiałam ją obfotografować :).

ul. Jagiellończyka 11
Na każdym piętrze coś się dzieje: okien z parteru pilnują lwy, na pierwszym piętrze pysznią się wspaniałe maski kobiece, a w każdym z dorodnych naczółków na drugim piętrze siedzi równie dorodny putto (no, dobrze, nie w każdym, z jednego najwyraźniej wyleciał...). Prawdopodobnie przez bliskie sąsiedztwo wspomnianych naczółków, na trzecim piętrze dzieje się mniej. Ale to tylko chwilowe ;). Na czwartym piętrze, nad każdym z ujętych pilastrami okien znów putto i znów zdobienia. Pomiędzy nimi, w - najprawdopodobniej dębowych - liściach widać piękne kartusze. 

ul. Jagiellończyka
Wyżej straszą cegły, ale poza tym fragmentem cała fasada wygląda naprawdę nieźle (najpewniej była odświeżana). Ubytki w zdobieniach są raczej niewielkie. Również wandale jakoś przeoczyli tę kamienicę. Co się kryje pod tynkiem? W jakim stanie jest budynek? Niestety, nie spotkałam żadnego z mieszkańców, by podpytać jak się tam mieszka. 

Miałam jednak szczęście - solidne, drewniane drzwi okazały się otwarte, więc miałam okazję obejrzeć wnętrze. Pierwsze rozczarowanie: płytki zniknęły. Można sobie tylko wyobrażać, jak wyglądała niegdyś posadzka. Szkoda, bo przy tak uroczej fasadzie, pewnie i kafle były frymuśne ;). Hol kończy się puszką - a właściwie blaszanymi drzwiami na podwórze. Piękne nie są, ale z pewnością zamknięte. Pewnie dzięki temu ściany nie są pokryte bazgrołami. Ocalałe zdobienia są zamalowane grubą warstwą farby. A żeby nie było smutno, to detale świecą seledynową olejną ;). Ten sam odcień miałam na klatce schodowej bloku, w którym się wychowałam. Straszył mnie jeszcze w czasach wczesnej podstawówki. Raz zapomniałam kluczy do domu. Kilka godzin siedzenia  na klatce schodowej jak we wnętrzu psychodelicznego groszku. Brrr. Nigdy już nie byłam tym samym człowiekiem. No, ale wracając do tematu - seledynowe detale zdają się mieć dobrze, mimo kontrowersyjnego koloru. 

ul. Jagiellończyka 11
Lubię takie kamienice. Widać, że jest czysto i że mieszkańcy o to dbają. To po prostu cieszy. Aż miałam wyrzuty sumienia, że udało mi się wejść - wszak mogłam być artystycznie niewyżytą jednostką uzbrojoną w marker... Wychodząc, zamknęłam starannie drzwi. 

Więcej zdjęć: [klik]

Czytaj dalej
10.07.2016
ul. Jagiellończyka 16

Dzielnica: Śródmieście
Osiedle: Nadodrze
Ulica: Kazimierza Jagiellończyka, dawniej: Ottostrasse

 


ul. Jagiellończyka 16
Jagiellończyka 16 ma lwa. Ma i przepastną sień (wyścigi dziecięcych rowerków można spokojnie zorganizować). Sympatycznych lokatorów też ma. I sielską atmosferę w podwórzu. A czego już nie ma? Trudno mi odgadnąć. Ściany wewnątrz budynku bezwstydnie świecą cegłami (tam, gdzie nie są akurat pokryte tradycyjną zieloną olejną). Podłoga to solidnych rozmiarów deski, mocno już "wygładzone" przez ponad sto lat użytkowania. Jednak gdzieniegdzie pojawia się coś, co przykuwa wzrok i każe się zastanawiać jak wyglądała kamienica za czasów swojej świetności.
ul. Jagiellończyka 16
Jedyne, co przychodziło mi do głowy, kiedy patrzyłam na to wszystko, to "Przykro mi". Tak zwyczajnie, po ludzku. 
PS Szukałam informacji o historii "kamienicy z lwem". Na dolny-slask.org.pl Administrator Virzzz pisze: "W pierwotnym projekcie elewacji (1888, G. Dressler) w tym miejscu miało być... okno. Ośmioosiowa kamienica w strefie parteru miała mieć 7 okien (jest 6) i proste wejście bez szczególnych zdobień". Tyle. Jeśli macie coś więcej na jej temat - piszcie, chętnie się dowiem :).

 
Czytaj dalej
9.05.2016
Zapomniane Miasto

W niedzielny wieczór, 8 maja w holu Dworca Nadodrze odbył się pierwszy z cyklu koncertów "Zapomniane Miasto". O co chodzi? W skrócie: 12 koncertów, każdy z nich w nietypowym (dla występów artystycznych) otoczeniu. Dworce, parki, kamienice, podwórza. Wszystko po to, by pozwolić muzyce wyjść z sal koncertowych i zabrzmieć w miejscach, których blask już nieco przygasł. Motywem wspólnym wszystkich występów będzie "Tierkreis" ("Znaki zodiaku") Karlheinza Stockhausena - każdy z artystów zaprezentuje jedną część tego cyklu.
W ramach inauguracji całego projektu w murach dostojnego Dworca Nadodrze wystąpił wczoraj Kajetan Galas. Trudno mi oszacować ile osób przyszło... "Bardzo dużo" to mało precyzyjne, ale bardzo odpowiednie określenie. Przekrój wiekowy i społeczny też całkiem imponujący, a więc i oczekiwania z pewnością rozmaite. A jednak dźwiękom organów Hammonda udało się tę różnorodność spoić! Koncert spotkał się z niezwykle ciepłym przyjęciem, a sam artysta dzielnie zniósł niecodzienny akompaniament w postaci np. szumu dworcowej tablicy z rozkładem jazdy.

Nie wiem czy organizatorzy spodziewali się takiej frekwencji, ale jeśli tyle samo osób ma zamiar przyjść na koncerty w kolejnych lokalizacjach, to obawiam się, że się po prostu nie pomieszczą. O ile podwórze przy ul. Traugutta (gdzie odbędzie się kolejny koncert) zniesie wiele, to klatka schodowa przy ul. Kołłątaja już nie...  Mimo tych obaw zachęcam Was do udziału w kolejnych koncertach. Dla miłośników kamienic szykuje się tam kilka wyjątkowych miejsc.

Już w następną niedzielę koncert Aleksandry Wasik w podwórzu kamienic przy ul. Traugutta 102-104, czyli tam, gdzie  mieściła się niegdyś wytwórnia wódek Carla Schirdewana. Więcej informacji [tutaj].

Wybieracie się?
Do zobaczenia :)!


Czytaj dalej
11.09.2013
Coś nowego dla Wrocławia

Zaproponowano mi przedstawienie Wam pewnej platformy. Po przyjrzeniu się jej dokładnie stwierdziłam, że tak właśnie zrobię, bo temat ma szansę się Wam spodobać. Ba, sama już się w to włączyłam ;). Inicjatywa nazywa się Groupon Starter. Tak, to od "tego" Groupon od okazji cenowych. Postanowili popłynąć ze swoją myślą przewodnią - że w grupie raźniej, taniej i w ogóle warto - na szerokie wody. Projekt działa pod hasłem "Razem możemy więcej!"
Na swojej stronie piszą:
Groupon zbudowany został na przekonaniu, że razem możemy osiągnąć więcej. (...) Uruchamiając platformę Groupon Starter, oddajemy w ręce lokalnych społeczności nowatorskie i wszechstronne narzędzie, poprzez które chcemy wesprzeć ich integrację oraz pomóc w podejmowaniu realnych działań, których efektem ma być pozytywna zmianę w najbliższym otoczeniu. -- Aniela Hejnowska, Groupon Polska
Przyznam, że nie miałam pojęcia, o co w ogóle chodzi z całym tym projektem - pierwszy etap przegapiłam, ale hasła typu "inicjatywa lokalna" i "pozytywna zmiana w najbliższym otoczeniu" działają na mnie lepiej niż "wyprzedaż" tudzież "taniej", więc szybko nadrobiłam informacyjne braki...  

Czytaj dalej