28.04.2011
ul. Gajowa 54

Dzielnica: Krzyki 
Osiedle: Huby
Ulica: Gajowa, dawniej: Herdain Strasse
- początkowo trakt prowadzący do wsi Herdain (Gaj); po przyłączeniu wsi do miasta, trakt nazwano po prostu Herdain Strasse. Za rok wytyczenia ulicy przyjmuje się 1910, choć pierwsze zabudowania pojawiły się tam znacznie wcześniej.
 

Gajowa 54
  
Po "małomównym" numerze 56 przyszła pora na bezludny numer 54. Bezludny, ale... pełen życia. Jednak o tym później. Styl fasady pięknie komponuje się z sąsiednimi kamieniczkami. Delikatne secesyjne zdobienia są malowniczo usiane po całej powierzchni budynku - nawet teraz mam dziwne wrażenie, że jakieś detale mi pewnie umknęły i nie uwieczniłam wszystkiego. 

Okna w wykuszu - ul. Gajowa 54    

A fasada jest już, niestety, wszystkim, co budynkowi zostało. Jest jeszcze trochę stiuków w holu. Reszta śladów świetności - zniszczona (brama wejściowa), przerobiona, (stolarka drzwiowa), wymieniona (okna w większej części budynku) lub... skuta (na fasadzie był kiedyś napis, najprawdopodobniej 'erbaut' - 'zbudowany'). Podczas godzinnej wycieczki po kamienicy nie spotkałam ani żywej duszy, więc losy napisu pozostaną owiane tajemnicą. A tak liczyłam na jakąś siwowłosą i pamiętającą "tamte czasy" lokatorkę...
Erbaut 1906 - ul. Gajowa 54
Kamienica ma też swój mroczny sekret. Ostatnie piętro/strych zamieszkuje columba livia. Czyli dachowy obsrajek. I to nie jeden, o nie! Cała gruchająca familia nawozi schody, parapety, drzwi i okna. KOSZMAR. Na pierwszy rzut oka widać, że nie był to debiutancki i jednorazowy najazd. Pełno piór, odchodów i - zapewne - bakterii i innego świństwa, które te ptaki przenoszą. Jeśli to jakiś ekscentryczny i desperacki sposób odstraszania  np. kamienicofilów, to przyznam, że działa. To nieszczęsne ostatnie piętro ogólnie nie wygląda dobrze. Także od podwórza patrząc (moja wyobraźnia podsuwa setki scenariuszy tłumaczących "dlaczego to wygląda tak, jak wygląda", ale żaden nie nadaje się do upublicznienia, a ja za młodu czytałam zdecydowanie za dużo Lovecrafta). Mojego niepokoju nie stłumiła nawet obecność kwiatowych grządek na tymże podwórzu... 


   
FASADA01 FASADA02 FASADA03 FASADA04 DETAL01 BALKONY01 DETAL02 DETAL03 BALKONY02 BALKONY03 BALKONY04 DETAL04 DETAL05 DETAL06 FASADA04 DETAL07 FASADA05 BALKONY05 OKNA FASADA06 SKUTY NAPIS DATA DETAL08 DETAL09 DETAL10 BRAMA01 DETAL11 BRAMA02 BRAMA03 HOL01 HOL02 HOL03 HOL04 HOL05 KLATKA SCHODOWA 01 KLATKA SCHODOWA 02 KLATKA SCHODOWA 03 MIESZKANIEC01 MIESZKANIEC02 HOL BRAMA OD PODWORZA BALKONY OD PODWORZA01 ZEJSCIE DO PIWNICY WIDOK OD PODWORZA SZKODNIK BALKONY OD PODWORZA02 OGROD BALKONY OD PODWORZA03


Czytaj dalej
20.04.2011
ul. Gajowa 56

Dzielnica: Krzyki 
Osiedle: Huby
Ulica: Gajowa, dawniej: Herdain Strasse
- początkowo trakt prowadzący do wsi Herdain (Gaj); po przyłączeniu wsi do miasta, trakt nazwano po prostu Herdain Strasse. Za rok wytyczenia ulicy przyjmuje się 1910, choć pierwsze zabudowania pojawiły się tam znacznie wcześniej.
 



Na Gajowej jestem niemal codziennie. Dlaczego dopiero teraz zaczęłam fotografować tamtejsze cudeńka? Cóż, życie mnie zmusiło ;). Od kiedy pamiętam, te budynki wyglądały tak samo. Ani nie nadmiernie  zdewastowane, ani nie wyremontowane. Wielkie, "stabilne" i niezmienne. 
I co...? Właśnie to. Życie.
Tej zimy, w kamienicy nr 56 spadł jeden z balkonów. Żeby więcej się taka tragedia nie powtórzyła, postanowiono... zlikwidować pozostałe. Na miejsce solidnych balustrad wstawiono drewniane płotki (wprawdzie nie pierwszej młodości, ale do zabytkowych kamienic i tak nie pasują...). Szczegółów całej "akcji" -  niestety - nie znam. Mieszkańcy kamienicy nr 56 są niezwykle oszczędni w słowach, oschli w kontaktach międzyludzkich i nieśmiali przy zawieraniu nowych znajomości :P. Przez prawie trzy godziny krążyłam po klatce schodowej i podwórzu usiłując dowiedzieć się czegoś więcej na temat budynku od jego lokatorów. Doszłam jedynie do smutnego wniosku, że ś.p. balkony obchodzą mnie bardziej niż obchodzą tamtejszych mieszkańców. 
ul. Gajowa 56
W środku kamienica wygląda mniej stabilnie i niezmiennie, niż mi się wydawało. Śmierdzi całkiem standardowo (czego się spodziewać - tyle monopolowych w pobliżu, domofon nie działa, drzwi otwarte każdemu...). Ciemno, brudno, wątłe deski schodów namawiają do przejścia na dietę. A, zapomniałabym, ciekawa stolarka drzwiowa. 
Od podwórza - miła niespodzianka. Nie dość, że zdobienia, to nawet i data powstania kamienicy! Cudnie :)
Niebawem kolejne kamieniczki z Gajowej. Oby miały bardziej rozgadanych lokatorów... 





   
Fasada01 Hol01 Domofon Hol02 Hol03 Schody01 Drzwi Schody02 Brama DetalFasady01 DetalFasady02 DetalFasady03 DetalFasady04 Fasada08 DetalFasady05 Fasada07 DetalFasady06 Fasada02 Fasada09 DetalFasady07 Fasada03 DetalFasady08 Fasada05 Fasada06 Parter OdPodworza01 OdPodworza02 OdPodworza03 OdPodworza04 OdPodworza05 OdPodworza06 OdPodworza07 OdPodworza08
Czytaj dalej